Strona główna » Artykuły » Warto przeczytać » Posługa Piotra-Orientale Lumen

Posługa Piotra-Orientale Lumen



 o. Grzegorz Nazar 

Posługa Piotra wobec kościołów wschodnoich i jej uzasadnienie w oparciu o cytaty i nawiązania biblijne użyte w orientale lumen

• BISKUP RZYMU JAKO TROSKLIWY PASTERZ

Ojciec Święty Jan Paweł II z kart Listu Apostolskiego Orientale Lumen przemawia do wszystkich chrześcijan jako troskliwy Pasterz. Potwierdzają to następujące jego słowa: "Uczymy się od samego Chrystusa, który w czasie swej ziemskiej wędrówki zatrzymywał się wśród ludzi, słuchał ich i wzruszał się, widząc, że są « jak owce nie mające pasterza » (Mt 9, 36; Mk 6, 34). Od Niego winniśmy się uczyć tego pełnego miłości spojrzenia, z jakim jednał ludzi z Ojcem i z samym sobą, przekazując im tę moc, która jako jedyna potrafi uzdrowić całego człowieka" .

W tych słowach ukazuje nam się obraz Ojca Świętego jako litującego się opiekuna, który wzrusza się na widok tłumów znękanych brakiem opieki. Jest to bezpośrednie nawiązanie do Ewangelii Mateusza oraz Marka.

W Ewangelii Mateusza słowa te znajduje się w kontekście czynów i słów Jezusa, poprzez które głosi On nadejście Królestwa Niebieskiego. Wypowiedź ta została zaczerpnięta z księgo proroka Ezechiela (Por. 34, 5), który tak widział Naród Wybrany a którego Pasterzem jest sam Bóg (Por. J 10, 11). On to osobiście poprowadzi go na obfite pastwiska (Por. Ps 23, 2) i będzie bronił go przed wszelkimi niebezpieczeństwami. Znamienna jest tutaj również struktura zdania: widzieć - ulitować się - pomóc . Przez takie działanie Pasterz nie tylko ukazuje Ludowi Miłosierdzie Boże, które objawia się w czynach Mesjasza, ale sam staje się wzorcem do czynienia miłosierdzia.

W odróżnieniu do Ewangelii Mateusza u Marka wypowiedź o litościwym Jezusie została usytuowana w kontekście pierwszego rozmnożenia chleba, po rozesłaniu Apostołów. Marek zwraca uwagę, że Naród bez Pasterza, Naród, który podążą nie znając celu podróży potrzebuje przewodnika. I dlatego Chrystus zaczął ich nauczać, karmiąc w ten sposób ich dusze, a gdy nastał wieczór ważna jest owa hierarchia potrzeb: sprawy ducha przed sprawami ciała, to myślał także o tym, aby ich pokrzepić.

W Liście Jana Pawła II znajdujemy również inny tekst mówiący o opiekuńczości Pasterza na owcami. Są to następujące słowa: " Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię " (Mt 11, 28). W słowach tych Jezus zwraca się do potrzebujących i doświadczanych życiem. Ten tekst został wypowiedziany jako zakończenie hymnu pochwalnego. Jego zgodność z redakcją Ewangelii Łukaszowej zdaje się świadczyć, że to autentyczny logion Chrystusa. Jezus u Ojca wstawia się za Narodem utrudzonym i obciążonym "jarzmem Prawa" i przepisów faryzejskich, które potęgowały trud znoszenia tego ciężaru. Zacytowany wyżej słowa Jezusa są nawiązaniem do wypowiedzi Mądrości Bożej z księgo Syracha: " Przyjdźcie do mnie, którzy mnie pragniecie, nasyćcie się moimi owocami " (Syr 24, 19).

Patrząc na wyżej wspomniane cytaty nasuwa się pytanie: jak można je odnieść do posługi Piotra sprawowanej obecnie przez papieża Jana Pawła II ? Otóż, przemawia on do ludzi szukających Boga, aby nie ustawali w swych staraniach, bo "jeśli intencja jest czysta, a droga uczciwa, to ostateczne oblicze Ojca da się im rozpoznać, jest bowiem wyryte w głębi ludzkiego serca" . Przykładem takiego poszukiwania dla niewierzących niech będzie dążenie do wzajemnego zrozumienia między chrześcijanami Wschodu i Zachodu. Ojciec Święty stwierdza: "Synowie Kościoła katolickiego znają już drogi, jakie Stolica Apostolska im wskazała, aby mogły osiągnąć ten cel: poznawanie Liturgii Kościołów Wschodu, pogłębianie znajomości tradycji duchowych Ojców i Doktorów Wschodu chrześcijańskiego; branie przykładu z Kościołów Wschodu inkulturacji ewangelicznego orędzia; łagodzenie napięć między chrześcijanami obrządku łacińskiego i wschodniego oraz pobudzanie do dialogu między katolikami i prawosławnymi [zapewnienie w seminariach i na wydziałach teologicznych odpowiedniego nauczania w tych dziedzinach]" .

Zdarza się, że poszczególne wspólnoty Kościołów Wschodnich katolickich mieszkają poza ziemia ojczystą (w diasporze). Przejawiając swoją troskę o ich rozwój duchowy papież zaleca ordynariuszom łacińskim tych krajów, aby dokładnie poznali, w pełni zrozumieli i wiernie stosowali normy wydane przez Stolicę Apostolską odnośnie do współpracy ekumenicznej i opieki duszpasterskiej nad wiernymi katolickich Kościołów Wschodnich, zwłaszcza, gdy są oni pozbawieni własnej hierarchii .

Troska Następcy Piotra wobec Kościołów Wschodnich rozciąga się także na płaszczyznę socjalną. Do Biskupów Kościoła katolickiego zwraca się on takimi słowami: "Wspólnoty Zachodu powinny przede wszystkim realizować programy socjalne wspólnie z braćmi Kościołów Wschodnich lub wspomagać je w realizacji tego, co podejmują one w służbie swoich narodów; w każdym zaś razie na terenach, gdzie są razem obecne niech nie przyjmują nigdy postawy, która mogłaby wyrażać lekceważenie dla mozolnych wysiłków, jakie podejmują Kościoły Wschodu, mające tym większą zasługę, im bardziej ograniczone są ich możliwości" . Ojciec Święty zauważa również, że wspólne dzieło miłości-caritas wobec ludzi potrzebujących stanie się świadectwem o jednoznacznej wymowie.

Z powyższych słów przemawia do nas dusza Papieża-Słowianina, którego sercu bliscy są jego bracia i siostry wyrażający własny styl odczuwania i rozumienia, a zatem również oryginalny sposób przeżywania swej więzi ze Zbawicielem .

• PAPIEŻ GŁOSICIELEM GODNOŚCI KOŚCIOŁÓW WSCHODNICH



List Apostolski Orientale Lumen , jak o tym wspominano wcześniej powstał w setną rocznicę Listu Apostolskiego Leona XIII Orientalium Dignitas . Jan Paweł II kontynuując dzieło swego poprzednika pisze o dziedzictwie Wschodu: "Nie zamierzam opisywać go, ani interpretować: wsłuchuję się w głos Kościołów Wschodu, wiem bowiem, że są one żywymi wyrazicielami skarbu tradycji, którą przechowują" . Autor dostrzega w nich elementy niezwykle istotne dla pełniejszego i bardziej całościowego zrozumienia doświadczenia chrześcijańskiego, a zatem dla uzyskania bardziej wyczerpującej odpowiedzi na oczekiwania dzisiejszego człowieka.

Z entuzjazmem św. Pawła Jan Paweł II powtarza słowa listu do Rzymian: "Na samym początku składam dzięki Bogu mojemu przez Jezusa Chrystusa za was wszystkich, ponieważ o wierze waszej mówi się po całym świecie" (Rz 1, 8). Apostoł Narodów wypowiedział te słowa ze Wschodu kierując je do Kościoła Rzymu. Dziś Biskup Rzymu kieruje te słowa ze swojej Stolicy do swoich braci z Kościołów Wschodnich. Za przykładem Pawła jest to modlitwa dziękczynna za swoich duchowych podopiecznych. Życzeniem Patriarchy Zachodu jest, aby u progu trzeciego tysiąclecia wszyscy wierni Kościoła Rzymskiego wypowiedzieli te słowa do swoich braci i sióstr z Kościołów Wschodnich .

Ojciec Święty dla ukazania tradycji Wschodniej pięknego porównania do błyskawic, która pojawiając się na Wschodzie swoim światłem oświetla Zachód (Por. Mt 24, 27) . Inną metaforą jest światło Jerozolimy. Z tego świętego miasta, od matki wszystkich Kościołów "Ewangelia była głoszona wszystkim narodom, spośród których wiele szczyci się ty, że miało jako pierwszego świadka Chrystusowego któregoś z Apostołów. W tym mieście najróżniejsze kultury i tradycje znalazły gościnę w imię Jedynego Boga (Por. Dz 2, 9-11). Zwracając się ku niemu z tęsknotą i wdzięcznością odnajdujemy siły i entuzjazm, by ożywić poszukiwanie harmonii w duchu autentyzmu i różnorodności, który jest ideałem Kościoła" .

Na rozległy krajobraz chrześcijańskiego Wschodu Ojciec Święty patrzy z pewnego szczególnego "wzniesienia". Jest nim monastycyzm. Sobór watykański II zaznacza, że "na wschodzie znajdują się także bogate tradycje życia wewnętrznego, które w szczególny sposób wyraża środowisko życia mniszego. Tam przecież już od chlubnych czasów Ojców świętych kwitła duchowość monastyczne, która przeniknęła potem na tereny zachodnie; z niej to jako ze źródła wzięła początek łacińska koncepcja życia zakonnego i później znajdowała w niej niejednokrotnie nowe siły. Toteż jest bardzo wskazane, by katolicy dużo częściej sięgali po te duchowe bogactwa Ojców wschodnich, które wznoszą człowieka całkowicie ku kontemplacji rzeczy Bożych .

Wpatrując się zatem w monastycyzm Wschodni Ojciec Święty zamierza wyodrębnić w nim te wartości, które odgrywają dziś szczególną rolę w ukazywaniu wkładu Wschodu chrześcijańskiego w pielgrzymowanie Kościoła Chrystusowego. Silnie zaznaczające się wspólne rysy, które łączą doświadczenie monastyczne Wschodu i Zachodu czynią z tego doświadczenia wspaniały pomost braterstwa . Monastycyzm objawia w sposób szczególny, że życie osadzone jest między dwoma biegunami: Słowem Bożym i Eucharystią. Właśnie Słowo Boże jest punktem wyjścia dla mnicha. Kiedy Słowo dociera do człowieka rodzi się posłuszeństwo, to znaczy takie słuchanie, które zmienia życie . Liturgia jest niebem na ziemi i poprzez nią Słowo, które przyjęło ciało, przenika materię swą zbawczą mocą, która objawia się w pełni w sakramentach. Także w Liturgii ciało jest wezwane do oddawania czci, a piękno, które na Wschodzie jest jednym z najwspanialszych sposobów wyrażania Boskiej harmonii i wzorcem przemienionej ludzkości ujawnia się wszędzie: w kształtach świątyni, dźwiękach, kolorach, światłach, zapachach .

Jan Paweł II w swoim Liście podkreśla, że prawdziwe zjednoczenie między chrześcijanami jest możliwe "pod warunkiem pełnego poszanowania godności drugiego oraz odrzucenia tezy, jakoby całość zwyczajów i praktyk Kościoła łacińskiego była bardziej kompletna lub lepiej ukazywała pełnię poprawnej doktryny" . Powyższe stwierdzenie Ojciec Święty stanowczo podkreśla następującymi słowami: "Nawrócenia oczekuje się również od Kościoła łacińskiego, aby respektował i w pełni dowartościował godność chrześcijan Wschodu oraz by przyjął z wdzięcznością skarby duchowe, które katolickie Kościoły Wschodnie przechowują z pożytkiem dla całej wspólnoty katolickiej" .

Zastanawiając się nad cudem Pięćdziesiątnicy Patriarcha Zachodu zwraca uwagę, że w czasie Zesłania Ducha Świętego Apostołowie otrzymali dar języków i mówili mowami wszystkich narodów od Wschodu do Zachodu, językami zarówno Partów jak i Rzymian (Por. Dz 2, 9-11). Tak więc Kościół Powszechny miał dotrzeć do wszystkich narodów. Od swego początku Kościół, zgodnie z nakazem misyjnym Zbawiciela (Por. Mt 28, 20), był Kościołem zarówno Wschodu jak i Zachodu. Ojciec Święty stwierdza, że Kościół powszechny jest powołany do ukazywania dziś słowami i czynami, które Tradycje Wschodu i Zachodu przechowują w swych wielowiekowych skarbnicach .

Zwracając uwagę na godność Kościołów Wschodnich Jan Paweł II naucza, że chrześcijanie Wschodu są dla świata znakiem Pana, który powraca. "Nie możemy o nich zapominać, nie tylko dlatego, że kochamy ich jako braci i siostry, odkupionych przez tego samego Pana, ale również dlatego, że święta tęsknota za minionymi wiekami, kiedy żyliśmy w pełnej komunii wiary i miłości, przynagla nas, wypomina nam nasze grzechy, nasze wzajemne nieporozumienia: pozbawiliśmy świat wspólnego świadectwa, które być może pozwoliłoby uniknąć wielu dramatów, a nawet zmienić bieg historii. […] teraz, gdy dobiega końca tysiąclecie i nasz wzrok kieruje się ku Wschodzącemu Słońcu odnajdujemy się z wdzięcznością w naszym spojrzeniu i w naszych sercach" .

Troszcząc się o wzajemne poszanowanie godności Papież-Słowianin modli się, "aby dobry Bóg skrócił czas i zmniejszył odległości, oby Chrystus Orientale Lumen pozwolił nam odkryć, że w rzeczywistości, mimo tylu wieków oddalenia zawsze byliśmy sobie bardzo bliscy, bo zdążaliśmy razem, może nawet nie zdając sobie z tego sprawy ku jedynemu Panu, jednocześnie zbliżając się do siebie.

• OJCIEC ŚWIĘTY OJCEM MIŁUJĄCYM

Bogatą ikoną ludzkości wędrującej do swego miłującego Ojca jest postać marnotrawnego syna. Do niej nawiązuje również Autor Listu ukazując wzór Pasterza przygarniającego. "Do wszystkich Kościołów Wschodu i Zachodu dociera wołanie dzisiejszych ludzi, którzy pytają o sens swego życia. Dostrzegamy w nim błaganie tych, którzy szukają zapomnianego i utraconego Ojca (Por. Łk 15, 18-20)" .

Ten niezapomniany fragment Pisma Świętego, w którym dobroć Boga została przedstawiona przez analogię do współczucia i czułości ziemskiego Ojca. Łukaszowa przypowieść jest jakby dramatem, który rozgrywa się w dwóch aktach. Pierwszy mówi o nędzy człowieka - ucieczce młodszego syna i małostkowości starszego. Akt drugi przedstawia hojną i bezgraniczną miłość Boga, który przebacza młodszemu i jest wyrozumiały sercem dla starszego.

Młodszy syn opuszcza ojcowski dom, aby doświadczyć niezależności, poczuć smak miłości i wolności, podejmuje próbę samorealizacji. Ta sytuacja w jakiejś mierze jest wspólna wszystkim ludziom. W życiu człowieka przychodzi taka chwila, w której zmęczony i skrępowany zaistniałą sytuacją postanawia ją zmienić. Przekonany, że dokoła niego panuje obojętność czuje się osamotniony. W rzeczywistości jednak jest zupełnie inaczej. Trwa niezmiennie miłość i oczekiwanie ze strony Ojca. Pozostaje możliwość powrotu do ojcowskiego domu. Bóg przywraca życie swym udręczonym synom, którzy utracili radość i nadzieję. Bóg ich przygarnia, On jest nadzieją dla wszystkich. Jednocześnie człowiek na wzór Marnotrawnego jest nadzieją Boga . Nie przestaje się On nigdy spodziewać ludzkiego nawrócenia i powrotu do domu. "Gdy człowiek popada w zagrożenie i niebezpieczeństwo, nie zostaje osądzony i skazany, ale otrzymuje pomoc i ratunek" .

Centralną postacią przypowieści jest ojciec, który wbrew wszelkiej nadziei oczekuje utraconego syna. To obraz Boga Ojca , który nie ma względu na osoby i nieustannie czka na powrót marnotrawnych synów. Oblicze Boga Ojca w tej przypowieści jest naznaczone strapieniem i bólem, bo syn uciekł z domu, bo zaginęła owca, bo wędrowiec podążający Jerozolimy do Jerycha, napadnięty przez zbójców i poraniony, na wpół żywy leży przy drodze .

Według Jana Pawła II miłość objawia się przede wszystkim w służbie współbraciom, jak również w służbie wspólnocie kościelnej, w formach zmieniających się w zależności od czasu i miejsca i obejmujących wszystko: od dzieł społecznych aż po wędrowne głoszenie Słowa . Należy zwrócić uwagę, że Kościoły Wschodu bardzo ofiarnie spełniają te zadania poczynając od ewangelizacji, która jest najwznioślejszą posługą, jaką chrześcijanie może oddać bratu, i podejmując następnie liczne inne formy posługi duchowej i materialnej. Autor Listu ryzykuje stwierdzeniem, że wschodni monastycyzm był bardzo często uprzywilejowanym narzędziem ewangelizacji narodów .

Jan Paweł II w ten sposób postrzega dzisiejszych ludzi, którzy pytają o sens swego życia. Wołanie ich dociera do wszystkich Kościołów Wschodu i Zachodu. To wołanie ma błagalny ton. Współczesny człowiek wpatrując się w osobę Ojca Świętego Jana Pawła II odnajduje w nim ikonę ojca z Ewangelii Łukaszowej.

Ucząc się od Apostoła Pawła, który wskazuje, że miłość jest wypełnieniem Prawa (Por. Rz 13, 10), we wschodnich wspólnotach monastycznych zawsze zważano na to, aby zapewnić wyższość miłości do wszelkiego prawa. Taką drogę chrześcijańskiej misji Papież-Słowianin wytycza dla współczesnych głosicieli Dobrej Nowiny. Miłość jest według Ojca Świętego siłą najbardziej przemawiającą do społeczeństwa, której nie może zabraknąć we wspólnym świadectwie relacji pomiędzy chrześcijanami, aby nie straciło ono autentyczności. Autor przywołuje tutaj słowa Apostoła Narodów z hymnu o miłości: " Bo jeśli nawet wydalibyśmy nasze ciało na spalenie, a nie mielibyśmy miłości nie zdałoby się to na nic " (1 Kor 13, 3). Jan Paweł II zachęca wszystkich chrześcijan do gorącej modlitwy, by Pan poruszył ich umysły i serca oraz by dał cierpliwość i łagodność .

Ojciec Święty swoją postawą dialogu zachęca wszystkich chrześcijan do otworzenia serc, nawrócenia umysłów i podjęcia konkretnych i odważnych kroków miłości, bo tylko takie są zdolne przezwyciężyć utarte opinie, zniechęcenie czy bierność .

• PIOTR - SKAŁA ORĘDOWNIKIEM POJEDNANIA

"Nie możemy stanąć przed Chrystusem jako Panem dziejów tak podzieleni, jak staliśmy się podzieleni w ciągu drugiego tysiąclecia. Muszą te podziały zostać zastąpione przez zbliżenie, porozumienie; muszą się zabliźnić rany na drodze do jedności chrześcijan" .

Te słowa wypowiedziane przez Jana Pawła II na Konsystorzu Nadzwyczajnym są wyrazem jego wielkiej troski o pojednanie chrześcijan . Każdego dnia Ojciec Święty odczuwa coraz gorętsze pragnienie, by ponownie prześledzić dzieje Kościołów i napisać historię jedności. W ten bowiem sposób można powrócić do czasów po śmierci i zmartwychwstaniu Pana Jezusa. Listy Apostołów (Por. 2 Kor 9, 11-14) i Ojców ukazują bardzo ścisłe braterskie więzy między Kościołami, które zachowały pełną komunię wiary a zarazem szanowały nawzajem, swoją specyfikę i tożsamość.

W Liście Orientale Lumen Autor stwierdza: "Coraz lepiej zdajemy sobie sprawę, że do rozerwania tkanki jedności doprowadził nie tyle jakiś epizod historyczny czy wyłącznie spór o pierwszeństwo, ale stopniowe wyobcowanie, sprawiające, że odmienności drugiego nie postrzegano już jako wspólnego bogactwa, ale jako nieusuwalną sprzeczność" .

Jan Paweł II omawiając dążenie do jedności potwierdza, że wszystkie jego wysiłki są zakorzenione w przekonaniu, iż Piotr pragnie służyć Kościołowi zjednoczonemu w miłości. W tym miejscu Papież odwołuje się do obietnicy prymacjalnej danej Piotrowi przez Chrystusa (Por. Mt 16, 17-19). Kościół Rzymski zawsze uważał za integralną część zadania powierzonego przez Zbawiciela Apostołowi Piotrowi utwierdzać braci w wierze i jedności (Por. Łk 22, 32) . Jak więc rozumie te słowa Piotr naszych czasów ?

Papież cytując tekst Mt 16, 17-19 tak w Orientale Lumen jak i w innych dokumentach o charakterze ekumenicznym ciągle podkreśla, że to Chrystus jest tym, który buduje i kształtuje Kościół. Piotr należący do całości budowli, pełni funkcję fundamentu na którym kształtuje się wspólnota. Trzeba zauważyć, że Piotr nie jest kamieniem węgielnym. Św. Mateusz o tym nic nie mówi, gdyż jest to czynność czynności jednorazowa, ale jest mowa o budowaniu Kościoła, czyli procesie, który trwa i będzie trwał.

Nie łatwo jest ustalić, czy Jezus uczynił Piotra fundamentem Kościoła po zmartwychwstaniu czy przed. Faktem jest, że Jezus posługiwał się obrazami budowli podczas swojej działalności. Chrystus określa także siebie jako kamień węgielny odrzucony przez budujących (Mk 12,11; Mt 21,42; Łk 20,17. Według 1 Kor 3,10 Chrystus jest fundamentem Kościoła, który Paweł położył przy zakładaniu gminy korynckiej . Po ustanowieniu Piotra skałą , Jezus przekazuje mu władzę pełnomocnictwa nad tą budowlą. Mateusz pokazuje to przy pomocy metafory o kluczach. Wszyscy wiemy, że jeśli ktoś posiada klucze, to jest panem domu, a nie odźwiernym jak sądzą niektórzy egzegeci. Na podstawie Mt 23,13, gdzie Jezus zarzuca faryzeuszom przywłaszczenie władzy nad królestwem Bożym, te wątpliwości się rozwiewają. Faryzeusze zamykali drogę do królestwa Bożego przez własną interpretacje Prawa. Chrystus tę drogę nam otworzył głosząc Dobrą Nowinę. Tę wieść ewangeliczną Piotr ma za zadanie w dalszym ciągu realizować w Kościele.

Do władzy kluczy Chrystus dodaje obietnicę o wiązaniu i rozwiązywaniu. Symbol ten znany był w świecie współczesnym Jezusowi, szczególnie przez rabinów. Można zapytać, co znaczy ten symbol ? Główne jego znaczenie to zobowiązywać kogoś do czegoś i zwalniać. Można także interpretować te słowa jako decydowanie o przynależności kogoś do społeczności. Opierając się na J 20,23, gdzie Chrystus zmartwychwstały mówi o dopuszczeniu grzechów lub ich zatrzymaniu, można sądzić, że chodzi tu o sprawy zbawcze. Odpuszczenie grzechów jest oznaką nadejścia królestwa Bożego. Władza wiązania i rozwiązywania została przekazana nie tylko Piotrowi, ale także innym Apostołom, gdyż oni wszyscy mają głosić Chrystusa i Jego Ewangelię (Mt 28, 16-20). Natomiast Piotr jest tym, który stoi na czele Apostołów, którzy wespół z nim mają realizować królestwo Boże w Kościele .

Ewangelista Mateusz przechował również tradycję Markową mówiącą o upomnieniu Piotra (Mt 16,23). Do słów: „Zejdź mi z oczu szatanie !” Mateusz dodaje: „ jesteś mi zawadą, bo myślisz nie w sposób Boży, lecz ludzki ”. Ten, który z woli Bożej ustanowiony został fundamentem Kościoła, może być przeszkodą w tym Kościele. Już w Piotrze rozpoczyna się owo dramatyczne napięcie pomiędzy darem Bożym a słabościami człowieka . Na podstawie tego tekstu Ojciec Święty stwierdza, że jego posługa w Kościele może stanowić problem na drodze do jedności chrześcijan.

Jednak w Ewangelii znajdujemy wzmiankę o tym, że podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus skierował do Piotra słowa, które zasługują na szczególną uwagę. Mają one swoją wielką wartość w odniesieniu do Kościoła, gdyż należą one do ostatnich wskazań jakie Chrystus skierował do Apostołów. Zapowiadając zaparcie się Piotra spowodowane strachem w obliczu wydarzeń paschalnych, przepowiada mu również przezwyciężenie kryzysu. Warto zauważyć, że mówiąc o ludzkiej słabości Apostola, doświadczającego trudności i pokusy - podobnie jak inni uczniowie - Łukasz podkreśla, że Chrystus osobiście zanosi modlitwę do Ojca, aby wiara Piotra nie osłabła (Łk 22,31-38). Jezus nie oszczędził Piotrowi doświadczenia własnej słabości, ale zaraz po tym jest on utwierdzony w wierze za sprawą modlitwy Zbawiciela. Wszystko to dokonuje się po to, aby Piotr, sam będąc mocny w wierze, utwierdzał w niej braci . Misji tej nie da się wyjaśnić w kategoriach czysto ludzkich. W słowach tych zawarty jest swego rodzaju paradoks. Jezus uskarża się na słabość Apostoła, a jednocześnie powierza mu misję umacniania innych. Paradoks ukazuje wielkość łaski działającej w tym przypadku w Piotrze, przekraczającej znacznie jego zdolności, cnoty i zasługi. Umacnia On Apostoła, aby ten służył pomocą braciom. Piotr będąc słaby zostaje niejako upoważniony przez Nauczyciela do umacniania w wierze swoich braci. Takie zadanie - zdaniem Papieża - spoczywa na wszystkich sprawujących jakąkolwiek władzę w Kościele, a przede wszystkim na Namiestniku Piotra.

Papież ukazuje również, że Jezus sam zarysował funkcje Piotra dla innych uczniów i Kościoła. W ten właśnie sposób Apostoł został obarczony odpowiedzialnością za Kościół i za Dwunastu . Według ewangelisty posługa Piotra na rzecz królestwa Bożego polega przede wszystkim na utwierdzaniu braci w wierze i rozwijaniu jej. Zadanie Piotra ukazane jest w perspektywie historycznej jak i eschatologicznej. Jest to zadanie spełniane w Kościele i dla Kościoła w ciągu jego dziejów .

Ojciec Święty nie może spokojnie patrzeć na cierpienie swych braci i sióstr, ale obawia się, aby na drodze miłości nie pojawiły się nowe trudności w następstwie niedawnych wydarzeń, które objęły Europę Środkową i Wschodnią. "Bracia chrześcijanie, którzy wspólnie cierpieli prześladowania, patrzą na siebie podejrzliwie i z lękiem teraz, gdy otwierają się perspektywy i nadzieje na większą wolność" . Miłujący Ojciec pragnie z całego serca i ze wszystkich sił przezwyciężyć poważne ryzyko grzechu, aby narody poszukujące Boga miłości, mogły Go łatwiej znaleźć zamiast gorszyć się na nowo rozdarciami i konfliktami .

Apogeum osoby Jana Pawła II jako człowieka pojednanie najbardziej wyrażają słowa wypowiedziane na zakończenie Drogi Krzyżowej w Wielki Piątek 1994 r., którą ułożył Ekumeniczny Patriarcha Konstantynopola Bartolomeos I. "Drodzy bracia, - apeluje Papież - stoi przed nami wspólne zadanie, Wschód i zachód muszą razem powiedzieć: Ne evacuetur Crux ! (Por. 1 Kor 1, 17). Niech nie zostanie udaremniony Krzyż Chrystusa, bo jeśli udaremnia się Krzyż Chrystusa, człowiek zostaje pozbawiony korzeni i nie ma już przyszłości: jest zniszczony ! To jest nasze wołanie u kresu XX wieku. Jest to wołanie Rzymu, wołanie Konstantynopola, wołanie Moskwy. I wołanie całego chrześcijaństwa: obu Ameryk, Afryki, Azji, wszystkich. Jest to wołanie nowej ewangelizacji" .




Rss Facebook Twitter Digg Wykop
  Odsłon: 1525


  • Błażen muż Mała jektenija

  • Preukraszennaja Bożestwennoju sławoju

  • Hospody, wozzwach...

  • Pryspiw ta irmos 9-oji pisni kanonu Uspeniju


Co najbardziej irytuje Cię w UKGK?